Na co dzień.




Wielkie dzięki dla ekipy z Drive Now za użyczenie mi tego potwora na testy. To dzięki nim w moje ręce wpadł mój absolutny dreamcar. Chłopaki mają w ofercie same perełki — jeśli chcecie spełnić swoje motoryzacyjne marzenia, koniecznie wbijajcie na ich stronę.
W świecie bezpiecznych i nudnych lakierów, ja zawsze wybrałbym to auto. Wielu osobom wydaje się, że jak samochód ma 500 koni i znaczek z herbem ze Stuttgartu, to jazda nim po bułki do miasta to udręka. Błąd. Porsche Panamera GTS to absolutny mistrz kompromisu i brutalny, sportowy dzikus, który na co dzień udaje luksusową limuzynę.
Dosłownie nie ma na rynku lepszego wyboru niż ten model jako daily. Mamy tu nadwozie typu liftback, co robi niesamowitą robotę. Bagażnik to aż 478 litrów niezwykle ustawnej pojemności. Rano bez problemu pakujesz do niego szkolne plecaki dzieciaków albo robisz gigantyczne zakupy na cały tydzień, a po południu auto daje Ci ogromną frajdę na torze.
Zaglądając do wnętrza, standardowo dostajemy 4 wygodne, odseparowane fotele (w ofercie są też wersje 4+1). Tył świetnie trzyma w zakrętach, a miejsce na nogi i nad głową zaskoczy nawet wyższych pasażerów. Jakość? Tona mojej ulubionej alcantary, topowa skóra, nagłośnienie BOSE, bezprzewodowy CarPlay i sportowe fotele, które trzymają ciało jak imadło. Czysta perfekcja.
Mimo że fura ma ponad 5 metrów długości i potężne koła, miejskie manewry to żaden problem. Wszystko dzięki skrętnej tylnej osi, która sprawia, że Panamera GTS jest zwrotna jak kompaktowy hatchback. Adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne to po prostu czarna magia.
W trybie Normal auto płynie po dziurach jak rasowa luksusowa limuzyna — kompletnie nie czuć, że siedzimy w aucie z literkami GT w nazwie. Ale wystarczy jeden przycisk i wchodzi tryb Sport. I wtedy wszystko się zmienia.
Teraz to, na co wszyscy czekają — silnik. Kiedy trzeba, to auto spokojnie połyka kilometry na autostradzie, ale po wciśnięciu prawego pedału zmienia się w torowego bandytę. Pod maską drzemie potężne 4.0 V8 Biturbo generujące równe 500 KM.
Sprint od 0 do 100 km/h? Kosmiczne 3,9 sekundy, które wgniatają w fotel bez litości. Dodajmy do tego aktywny wydech i tryb Sport. Co ze spalaniem? Oficjalna specyfikacja podaje swoje, ale realnie trzeba liczyć 12–14+ l/100 km w cyklu mieszanym. Hej — V8 musi pić. W zamian dostajecie napęd 4×4, który sprawia, że to Porsche klei się do asfaltu jak wściekłe, niezależnie od warunków.
Co myślicie o takim aucie na co dzień? Dla mnie to absolutny ideał. Dajcie znać w komentarzach!
