V12 żyje.



W dobie rygorystycznych norm spalin, hybryd plug-in i cichych napędów, Brytyjczycy z Gaydon stwierdzili po prostu: „potrzymaj nam herbatę”. Do sieci wyciekły nagrania i zdjęcia z tajnych testów ich najnowszego, ekstremalnego hiperauta. To, co uwieczniono w Portugalii, to absolutna, mechaniczna rzeźnia.
Autódromo Internacional do Algarve (znane powszechnie jako tor w Portimão) to obiekt słynący z potężnych różnic wzniesień i ślepych zakrętów. To właśnie tam ustrzelono maszynę, która zapowiada się na najbardziej bezkompromisowy pojazd w dotychczasowej historii Aston Martina. Film, który wypłynął m.in. na instagramowym profilu ivomat_all_about_cars, oferuje coś, czego tak bardzo nam dzisiaj brakuje — obłędny wrzask wolnossącej “V-dwunastki”.
Nie uświadczysz tu sztucznego podbijania dźwięku z głośników ani irytującego świstu falowników. Dźwięk tego jednomiejscowego bolidu charakteryzuje się wściekłym krzykiem na wysokich obrotach, przeplatanym potężnymi strzałami i trzaskami z wydechu przy każdej redukcji. To dźwięk, od którego dosłownie jeżą się włosy na karku. Biorąc pod uwagę relacje inżynierów marki z firmą Cosworth, pod maską prawdopodobnie kręci się ulepszona wersja silnika znanego z Valkyrie.
Wizualnie i mechanicznie? To skrzyżowanie wyścigowego bolidu królowej motorsportu z ekstremalnym Valkyrie AMR Pro. Kokpit jest jednoosobowy, a kierowca osłonięty jest tytanowym systemem “Halo” — identycznym jak ten używany w F1 i F2. Z tyłu dominuje gigantyczne skrzydło zaprojektowane tak, by wgniatać samochód w asfalt przy potężnych przeciążeniach bocznych.
Jeśli przyjrzycie się przedniej sekcji, zauważycie całkowicie odsłonięte, puste w środku wahacze zawieszenia typu push-rod. Aston zrezygnował z wszelkiej zbędnej masy. Skupiono się na bezkompromisowej przyczepności i wydajności.
Aston Martin na ten moment milczy w sprawie szczegółów technicznych czy oficjalnej premiery. Ewidentnie testują w pocie czoła, ale w dobie wszechobecnej cyfryzacji aut, tworzenie tak mechanicznego, surowego pojazdu zasługuje na najwyższy szacunek. Czekamy na oficjalne statystyki, choć jedno jest pewne — ten projekt zrewolucjonizuje kategorię zabawek “Track Day”.